Forum Dark Eden - Forum fanów karcianki Dark Eden Strona Główna Dark Eden - Forum fanów karcianki Dark Eden
Forum fanów karcianki Dark Eden
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wyniki rozgrywek i relacja z Turnieju w Częstochowie13.04.10
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dark Eden - Forum fanów karcianki Dark Eden Strona Główna -> Batalie - Battles
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Stawik
Generał


Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 1422

PostWysłany: Sob Mar 13, 2010 10:13 pm    Temat postu: 13.03.2010 - Czewa Star Wars relacja na gorąco!!!! Odpowiedz z cytatem

Kilka słów na szybko, na Cormaka liczę, że rozpisze się obszerniej. Ja króciutko, bo żona krzywym okiem patrzy.

Spotkało się nas 10ciu i grało się megawypaśnie. Nie zagraliśmy w systemie turniejowym, bo liczba trochę nie taka. Graliśmy nawalanki, zespołówki i solówki. Każdy inną liczbę.
Na początku usiadłem do nawalanki z Cormakiem i drumdaarem. I kurrrrna zaraz wstaliśmy. 3 jeszcze grało w trójkę, a 4 w solówki. Ten wynik jeszcze pamiętam, Cormak 50, a my po 10. Zniszczył nas nim solówki się skończyły!!!!
To powtórzyliśmy nawalankę w tym samym ustawieniu. Tym razem udało mi się wygrać a drumdaar nastukał 46 PZ bodajże.
Następnie zagrałem zespołówkę. Byłem w drużynie z Cormakiem, przeciwko Noz4ie i Blitzkriegowi. Zeszło nam z półtorej godziny nim załatwiliśmy ich do 31. Było ciekawie.
Potem zagrałem solówkę z Noz4ą. Miałem farta w kartach, wydałem w 1 turze złoto i zrobiłem Sztuczkę, on zaczął bez złota i to go przyhamowało. Rozpędziłem się i już nie miał mnie jak zatrzymać.
Na koniec nawalanka z Dziobakiem i Noz4ą. Była przecudna, skończyła się z upływem czasu, bo musiałem biec na pociąg. Wygrałem, drugi był Noz4.

Aha, w pociągu w te i we wte zagrałem po solówce z decado Very Happy W meczach remis.

Bardziej rozpiszę się później. Było bosko!!! Przemegaorgia ciachania w Dark Eden!!! Łaaaaaaaaaaaaa!!! Very Happy

_________________

Czekaj, czekaj, Przewaga taktyczna!
Ach, marsza?kiem by?....
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 2:55 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
szczuba
Rekrut


Dołączył: 28 Lut 2010
Posty: 11

PostWysłany: Sob Mar 13, 2010 11:44 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

gralismy jeszcze do 22 jakos wiec pare gier przybylo kazdego rodzaju
wypadlo to nadzwyczaj dobrze, szkoda tylko ze nie zagralem sobie nawalanki ze stawikiem ; o tak to mialem przyjemnosc z kazdym z "niemiejscowych" zagrac cos ; ]

_________________
>> www.grubytyp.net <<
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
noz4
Sierżant


Dołączył: 23 Kwi 2009
Posty: 171

PostWysłany: Nie Mar 14, 2010 12:24 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

szczuba napisał:
gralismy jeszcze do 22 jakos wiec pare gier przybylo kazdego rodzaju

Mów za siebie Wink
Razem z Cromą i Drumdaarem poszliśmy jeszcze do mnie i rozegraliśmy partyjkę Wink

Ale generalnie: padam na ryj i nie wstaję x D Cały event to była jedna, wielka max wypaśna rozpierducha! Szczególne gratulacje idą do smoka, który mimo swoich pierwszych poważnych gier wyprowadził zwycięstwo swoją hordą w nawalance przeciw Qubie i Dziobakowi!! A potem omal (zabrakło 6 czy 7 pkt) nie wygrał drugiej ze mną i Szczubą!

Solówka ze Stawikiem to była faktycznie jedyna, którą przegrałem - gratuluję - następnym razem odbiję sobie z nawiązką Wink

Dwie gry 2v2 były także emocjonujące. Powiedziałbym nawet, że były to najlepsze gry całego spotkania.

W pierwszej nawet sam uczestniczyłem grając w teamie z blitzkriegiem i muszę przyznać, że rasputini spisali się na medal. Zwycięstwo było bliisko dla obu stron, a walka zażarta. Ale to jednak team Cromy i Stawika sięgnął po zwycięstwo.

Croma uczestniczył też w drugiej grze (2v2) i jak mówi była nawet zacieklejsza - ale to już sam poeta będzie opisywał. Wink

Kończę, a i pewnie dodam coś po zamieszczeniu oficjalnego sprawozdania przez Cromę!

Pozdro for all oraz dzięki za przybycie i fantastyczne gry!
Do zobaczenia wkrótce! Very Happy

_________________
wtf czyli kurde bele


Ostatnio zmieniony przez noz4 dnia Nie Mar 14, 2010 9:32 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
smok_84
Sierżant


Dołączył: 06 Lut 2010
Posty: 120

PostWysłany: Nie Mar 14, 2010 9:28 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Very Happy Na początku chciałbym podziękować organizatorom "spotkania na szczycie" za to że pozwolili mi i mojemu bratu przyjechać na turniej i nie szczędzili rad i pomocy dla takiego nowicjusza jakim jestem. Kolejne podziękowania dla Decado za złożenie talii w 15 min przed grą (talii używałem cały czas tej samej podczas turnieju).
Pierwsza grę zagrałem z Dziobakiem jak solówkę którą przegrałem. Było w niej dużo zamieszania spowodowanego tym iż była to moja pierwsza z życiu gra w Dark Eden.
Następnie graliśmy nawalankę z Dziobakiem i Qbek'iem i tu nie wiem co się stało Shocked bo wygrałem tą partie. Chyba karty dobrze podeszły i jakoś tak wyszło że mogłem się cieszyć z pierwszego zwycięstwa. Partia o ile pamiętam była "szybka" i moje krówki dawały czadu.
Następne gry, głównie solówki nie były już tak dobre dla mnie jak partia powyżej. Wszystkie przegrałem.
Były jeszcze chyba ze 2-3 nawalanki z moim udziałem ale nie dałem sobie w nich rady o zostałem ostre zmłócony. ale nie zraziłem się Smile
Na koniec pobytu na turnieju odbyłem jeszcze jedną nawalankę z Noz4'em i Szczubą. W pierwszych kilku rundach zdobyłem 43 PZ i nagle coś się zacieło, moje ataki i najazdy były dobrze odpierane a karty intryg skrzętnie blokowane. I nastał Armagedon, intrygi nie chciały "wchodzić", wojsko przestało "dochodzić". I co? I d..... Noz4 i Szczuba zaczeli najeżdżać mnie jak i siebie na wzajem Smile poszło dużżżo kart na stosy i robiło się gorąco. Ja nie potrafiłem zdobić nic a koledzy punktowali mnie i siebie na wzajem.Po ponad 1,5 h ostrej walki nastąpił koniec Sad Noz4 dostał dobre karty na rękę, miał jeszcze chyba 4 w składzie, nie można było już nic zrobić. to był koniec. Pierwszy był Noz4 50 PZ, drugi szczuba 47PZ a na końcu ja 43 PZ. Gra była dla mnie rarytasem Smile nie wiem jak dla moich przeciwników. Po pierwszym spotkaniu z gra i ludźmi jestem pod bardzo pozytywnym wrażeniem jak i gry tak i ludzi. Z.... atmosfera.
Mój brat powiedział że też zaczyna w to grać tylko muszę mu z wasza pomocą talie złożyć (jeżeli będę mógł na to liczyć) bo chłopak się napalił i od rana mnie męczy żeby talie składać Smile
Pełen pozytyw.
Pozdro 4all i do zobaczenia Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
szczuba
Rekrut


Dołączył: 28 Lut 2010
Posty: 11

PostWysłany: Nie Mar 14, 2010 11:53 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

pojebalo ci sie cos noza x d
_________________
>> www.grubytyp.net <<
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
noz4
Sierżant


Dołączył: 23 Kwi 2009
Posty: 171

PostWysłany: Nie Mar 14, 2010 9:33 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Naprawione Wink
_________________
wtf czyli kurde bele
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Jeremiasz
Generał


Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 975

PostWysłany: Nie Mar 14, 2010 10:06 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No piszcie piszcie szczegóły... jak tam było, co się dział?? Relacje, fotki itp itd?! ciekaw jestem ciekaw! Smile
_________________
http://wydrukionline.com.pl



http://darkeden.pl, http://grafik.gda.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Cormak
Kapitan


Dołączył: 20 Gru 2008
Posty: 275

PostWysłany: Nie Mar 14, 2010 11:14 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Mam mały problem ze zgraniem fotek, i znalezieniem czasu =
Jutro wieczorem zamieszą posta z opisem ;]

Pytanko, bo mam spis wszystkich tali. Umieścić je w jednym temacie czy każdą z osobna?

_________________
We do not choose War, the War chose Us!
For the Horde!
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Stawik
Generał


Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 1422

PostWysłany: Pon Mar 15, 2010 9:41 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Oto moja subiektywna, prawie pełna relacja (nie zapisywałem PZtów licząc na organizatorów Wink ). Wystąpili:
decado, Montagne, klasyk Templariuszy
Stawik, Marcus, piechota z dopałką złota, klucz do gromienia przeciwników, to oprócz argumentów siłowych, 4 Terroryzmy
dziobak, Marcus, piechota z dopałką złota i Przeraźliwymi Szałami
Blitzkrieg, Leitheusser, klasyczni Rasputini z Blitztankami, samolotami i Krainą na 3 rodzaje ikon. Sporo Skromnych
Szczuba, Leitheusser, zero miejsc, 10 samolotów, 3 Wojny Błyskawiczne, co najmniej 15 dopałek do WB
Cormak, Abdul, masa, cholerne stada bydła
drumdaar, Abdul, bydlaki plus garść Proroctw
Qbek, Leitheusser z ambasadami Hordy i Wózkami. Więcej nie powiem, bo z nim nie grałem
smok_84, Abdul
noz4, Gabriel, klasyk 15 koników spidowanych złotem

Impra była fest!
Jako, że było nas 'nie do pary', postanowiliśmy, że gramy, żeby się nagrać. Generalnie każdy grał to, co lubił i w ten sposób, żeby ogarnąć jak największą liczbę uczestników.
Ja, Cormak i drumdaar zasiedliśmy do nawalanki. Blitzkrieg, Szczuba i Qbek zagrali równoległą - trzech Rasputińców!! Smok_84, noz4, dziobak i decado grali solówki.
Cormak nas zmiażdzył. Jeśli chodzi o mnie, zniszczył mnie ekonomicznie. Ograbił mnie kilka razy, kilka razy zaKłopotał z Księgami. Przez całą grę wystawiłem jedno miejsce, które oczywiście zostało zaraz rozjechane. Na łapce kisiły mi się miejsca, których nie miałem jak wystawić.
Jako, że w pociągu zagrałem solówkę z decado, gdzie zdążył mi napykać klasykiem, moje morale było baaardzo niskie.
Drumdaarowi wcale nie szło lepiej. Jego Horda nie była aż tak hordziarska jak cormakowa. Fakt, udało mu się wystawić i użyć parę razy Naszej Woli.
Cormak w drugiej czy trzeciej turze miał 2 Stacje nawozu i 3 Ziemie Orne = 24 żarcia. Na stole od drugiej tury po 6-10 oddziałów. Dziwię się teraz jak z drumdaarem zdążyliśmy uszczknąć po 10 PZ. Cormak skończył z nami, zanim skończyła się chociażby jedna solówka.
Wynik: Cormak 50, Stawik 10, drumdaar 10.

Solówki były w toku, u Rasputińców tylko jeden miał 20 PZ, no to stwierdziliśmy, że zagramy w tym samym składzie raz jeszcze.
Troszeczkę Evil or Very Mad mnie Cormak znerwił. Stwierdziłem, że tym razem się nie dam i do talii wrzuciłem, ile tylko miałem kart złotonośnych i 3 Skarbce. Drumdaar też zdawał się być pod wrażeniem cormakowej maszynki do mielenia mięsa, bo w tej grze obaj pilnowaliśmy bacznie Cormaka.
Miałem szczęście. W pierwszej turze doszedł mi Skarbiec. Zaczynał Cormak i puścił Ograbienie na drumdaara, ten je Przemyślał. Cormak próbował Zacząć od Nowa, to przemyślałem ja. Tym sposobem zacząłem grę z dobrą ręką i ze złotem. Wystawiłem Skarbiec, Złoże Rudy i Ziemię Orną. W drugiej turze na rozbrykanego Cormaka zużyłem bodajże Skupienie. Rozbudowywałem się długo. Parę pierwszych tur nie miałem Kopalni. Ograbień dostać nie mogłem, ale Kłopot się chyba jakiś trafił. Potem długo brak Mennicy. Pamiętam, że jak mi w końcu doszła, to Krainę miałem już tak ustawioną, że stanęła przy trzech czy czterech Kopalniach.
Dopóki się rozbudowywałem miałem jeszcze grę pod jako taką kontrolą. Na Cormaka rzucałem, co tylko mogłem. Poleciało sporo powstrzymywajek. Cormak zdołał najechać tylko jedno miejsce, ja Gomorem pojechałem mu chyba Ziemię i Stację. Drumdaar miał problemy, bo w niego szły wszystkie Ograbienia - ja miałem Skarbiec Very Happy
No a potem drumdaar się rozbrykał, pojechał w mojej Krainie 2 miejsca, a potem już szło na ostro. Najechał coś i Cormak. Wystawiłem trochę woja - w tym 3 Gomorów i jazda! I tu spaprałem, chłopaki mieli po 2 karty w łapkach, a ja Przemyśla i Potencjał. Chciałem Gomorami zdobyć 33 PZ, jeden najazd wspólny i 3 pojedyncze. Drumdaar rzucił Zdrajcę, nie przemyślałem tego, bo bałem się, że mają jeszcze coś na rękach. Potencjałem poprawiłem ten najazd i nie miałem więcej dopałek. Dokonałem 3 najazdów i miałem ponad 40 PZ. Gdybym przemyślał Zdrajcę wygrałbym w tej turze. Odetchnąłem. Cormaka powstrzymaliśmy w tej turze. Drumdaar zdemolował moją Krainę, dobił 46 PZ. Miałem już tyle złota, że nie miało to znaczenia. Wystawiłem znowu ze 4 wojów i wygrałem.
Wynik: Cormak 17, Stawik 50, drumdaar 46.
Nie do końca jestem pewien PZtów przeciwników. Ale wszystko zostało zapisane i Cormak zamieści sprostowanie jakby co.

Nastąpiła chwila odprężenia. W trakcie naszej gry skończyły się gry równoległe, więc pozostała siódemka zagrała nawalankę i solówki w innej konfiguracji. Wtedy właśnie smok_84 odniósł swoje pierwsze zwycięstwo. Qbek stłamsił dziobaka, jak zerknąłem tam na sytuację, to dziobak miał gołego wodza, zero złota, przyczepioną Cenę i Zaliczkę. Smok_84 się za to spokojnie rozbudowywał, aż w końcu na jego Hordę nie było siły. Z innych gier niewiele czaję, hmm, decado zebrał baty w dwóch solówkach ze Szczubą i noz4ą.

Wszyscy pokończyli gry i ponownie zmieniliśmy konfigurację. Ja, Blitzkrieg, noz4 i Cormak mieliśmy zagrać zespołówkę, pozostali nawalanki. Częstochowianie poszli na papieroska, a my wylosowaliśmy między sobą partnerów. Mi dostał się Cormak. Zasiedliśmy do studiowania talii.
Noz4 z Blitzkriegem zasiedli do poważnych modyfikacji talii tego ostatniego.
Ja dorzuciłem 4 karty do gier drużynowych - żadna nie pojawiła się w grze! Evil or Very Mad Dorzuciłem Brak Paliwa, wyrzuciłem większość Wyrzeczeń.
Zaczynał Blitzkrieg, potem był Cormak, noz4 i ja.
Gra była długa - ponad półtorej godziny - i zacięta. Z początku dostało się noz4ie, parę pierwszych tur nie miał Stajni. Ja i Cormak rozbudowywaliśmy się popisowo, mi tylko Kopalnie nie dochodziły przez pierwsze tury. Za to miałem zaraz 4 Złoża Rudy, Skarbiec, Skład bodajże.
Fruwały powstrzymywajki, ale z rzadka udawało się zdobyć punkty. Żmudnie to szło, po jednym najeździe. Raz pamiętam po Pladze poszukałem Gomora i wspólnie z Razydą coś pojechali. Po godzinie uzbieraliśmy jakieś 26 PZ, Skromnym i trzema najazdami. Przeciwnicy w jednej turze, trzema Skromnymi uzbierali 23 PZ. Dwa razy mieli Spotkanie na Szczycie i twardo się bronili. Zaczęło się robić z górki. Fruwały Plagi, bramki były puste. Zdaje się Cormak zdobył w jednej turze coś ponad 20 PZ. Przeciwnicy też coś ugryźli u nas. Wystawiłem sporą armię i wziąłem się za eksterminację koników noz4y. Stoczyliśmy zaciekłą walkę pomiędzy Gomorem a Ciężkim, przeważył mój Potencjał. Dojechałem do 62 PZ. Blitzkrieg niewiele zdziałał. Wiedząc, że noz4 ma pustę rękę rzuciłem Wiatr Przemian i dokończyłem grę.
Wynik: Cormak+Stawik 75 : Blitzkrieg+noz4 bodajże 31.

Ponownie nastąpiła mała przerwa w rozgrywkach. Chłopaki wychodzili do sklepu, na papieroska. Noz4 chciał zagrać ze mną solówkę, ja wolałem grać nawalanki. Wielu było chętnych do gry ze mną, bo do tej pory grałem tylko z 4 innymi graczami. W końcu, ponieważ się wszystko ślimaczyło zagrałem tą solówkę.
Zaczynałem ja i miałem farta. Wystawiłem co mogłem i 'ograbiłem' noz4ę Sztuczką. Bez złota kiepsko się Gabrielem zaczyna. Jakieś złoto wykombinował, chyba Poszukał Ukrytego Bogactwa. Ale Stajnie się nie pojawiły. W drugiej turze rozbudowałem się jeszcze ładniej i rzuciłem Zacznijmy. Rękę mu popsułem. W trzeciej dokonałem pierwszego najazdu. On wystawił Stajnię i mógł w końcu nawiązać walkę. Jednak moja początkowa przewaga zaowocowała, miałem większą Krainę, więcej złota, woje dopisywali. Pojechałem mu Stajnię i znowu był bez niej turę czy dwie. Bronił się jak mógł, ale karty mu nie podchodziły. Niedługo to jeszcze trwało.
Wynik: Stawik 50, noz4 0.

W tym krótkim czasie skończyła się solówka obok i jakaś nawalanka. Nastąpiła sprzeczka o wybór przeciwników i zasiadłem do nawalanki z noz4ą i dziobakiem. Inną grali Cormak, decado i drumdaar. Pozostali solówki.

Ta gra była przemiodna. Superancka! Nie pamiętam dokładnie jej przebiegu Wink Graliśmy prawie 2 godziny i musiałem uciekać na pociąg.
Początek miałem dobry. Ładnie się rozbudowywałem. Dziobak długi czas miał samego wodza, ale najazdów próbował twardo co turę. Noz4 znowu miał chyba kłopoty ze Stajnią na początku. Moja Plaga zeszła szybko, żeby uprzątnąć 5 koników. Sypali się Zdrajcy, Gomory wędrowały od jednego gracza do drugiego. Ja miałem dziobakowego, noz4 mojego itp. Najazdy, jeśli w końcu się udawały, to z rzadka, po jednym na raz. Skubaliśmy sobie po miejscu. W pewnym momencie wysadziłem 2 Stajnie noz4y, ale wiele to nie dało. Działał zdrajcą, a ze dwie tury potem doszły mu kolejne Stajnie.
Raz po Pladze dziobak zagrał 2 albo i 3 Zacznijmy w jednej turze, a doszło mu tylko 2 wojowników Very Happy
W końcowej fazie gry miałem Stajnię i Kopalnię. Noz4 i dziobak mieli koło 30 PZ. Biorę się do najazdów. Na planszy Czas Pokoju. Przesunąłem ostatniego Zwiadowcę z bramki noz4y i goła bramka u obydwóch przeciwników. Rzuciłem Brak Żywności, żeby na pewno żaden nie wrócił i najazd na Stajnię noz4y. A tu Zdrajca. Zasmuciłem się wielce Sad Ale dziobak, żeby też mieć okazję do najazdu (ja miałem bramkę, a był Czas i zdrajca by zasłonił noz4ę) rzucił Przemyśla na Zdrajcę. Ha! Wpadło kolejne 13 PZ. Zostało 10 minut do końca. Noz4 parł do zwycięstwa. Miał Skład, kupę kasy i przeszła mu talia. Niemal bez przerwy miał do dyspozycji Zdrajcę, Zmiankę, ze 2 Potencjały, chyba jeszcze Czas Pokoju. Na planszy koników bez liku. Ostatnia tura. Już jest uchtachany, bo ma te wszystkie karcioszki i 11 koni. Rozbija moją bramkę. Ciężki-Gomor, 18:9. Zmiana Rozkazów. Ponownie atakuje, dziobak ratuje mnie Berserkiem, pada chyba Przemyśl. Kolejny raz noz4 atakuje, zabijam Ciężkiego Potencjałem i wyciągam ze Składu Skromne Zwycięstwo. A potem przy najazdach Straszliwą Ulewę i sny o potędze noz4y się kończą.
Wyniku dokładnie nie pamiętam, wiem że na koniec miałem najwięcej PZ - 44.

Zagrałem 5 meczów z pięcioma przeciwnikami. I jeszcze po solówce w pociągu z decado w te i we wtę.

Decado i ja zwinęliśmy się na pociąg. Zagraliśmy sobie jeszcze solówkę w drodze do domu, ale jaka to była solówa!!! Jedna z trzech, które najbardziej zapisały się w mej pamięci!
Zaczynał decado. Ograbił mnie i rozpieprzył mi rękę Zacznijmy od Nowa. Masakra! Broniłem się i broniłem. Z największym trudem zdołałem rozbudować Krainę. Ratowały mnie pojedyncze karty, a to Łapówka, a to Skupienie. I tak decado uszczknął mi 2 miejsca - Ziemię i Złoże Rudy. W nieszczęściu miałem sporo szczęścia. Dochodziły mi karty do obrony. Walnąłem Plagę i sprzątnąłem decado 3 łysych i 3 owłosionych (Legionistów). Potem woje mu strasznie kiepsko dochodzili. Ale za to Krainę miał na medal. Zbudował pełny klasyk z Notre, Mennicą, 2 Kopalniami, Złożami Rudy, Centrum Dowodzenia, Skarbcem, Centrum Obrony i Szpitalem. Potem tylko jeszcze do tego dodawał. Mając tylko 13 złota wysadziłem mu Skład pełen kart. To dało mi chwilę oddechu. Miałem jeden Dobrobyt prawie całą grę przyczepiony, dość długo własny Skład, potem mi go decado wysadził, ale 2 tury potem doszedł kolejny. Na bramce postawiłem wojownika, potem dwóch. Decado miał problemy, żeby ją rozbić swoimi leszczami. To dało mi czas na rozbudowę. Wyszedłem na prostą, dobierałem po 15-30 sztuk złota.
Tylko co z tego, skoro jego wojownicy byli nieśmiertelni i co i rusz dochodzili mu nowi? Nijak nie mogłem go najechać przez Centrum Obrony. Jedyną Śmierć z Obłoków odrzuciłem na początku i musiałem czekać na przewinięcie talii, zresztą z powietrza mogłem nalecieć mu tylko Mennicę i potem Skład.
Nauczony przez mistrza marudzenia - Perę - marudziłem : "po co ja to jeszcze ciągnę?". Marudzenie daje mnóstwo karmy w Dark Eden Wink
Ratowała mnie tylko ilość kart, 8 plus Skład, przeciwko jego siedmiu. Na koniec, ostatnie 3 czy 4 tury miałem nawet 2 Dobrobyty. Ale siła złego na jednego. Przebił się w końcu przez bramkę i najechał mi jeszcze Kopalnię.
Potem doszły mi dwa Terroryzmy i zastawiłem pułapkę. Poczekałem aż przeszła decado talia, żeby wysadzone miejsce nie wróciło mu za szybko. Broniłem się tak, żeby zginął mu jakiś wojownik, a najlepiej stadko Legionistów. Wtedy wysadziłbym mu Szpital. Decado grał jakby czuł co się święci. Oszczędzał wojów, jakby Szpitala nie miał. W końcu za cenę 2 Przemyślów udało mi się załatwić 3 Legionistów. Wybuchłem mu Szpital i Skład. Został z jedną kartą. Popełnił błąd, bo nie zagrał jej od razu - Zacznijmy od nowa. A po dobraniu doszło mi 4 wojów i Przemyśl. Policzyłem WB, miałem kilku Gomorów. Zwycięstwo!!
Wynik: Stawik 50, decado 27.

_________________

Czekaj, czekaj, Przewaga taktyczna!
Ach, marsza?kiem by?....
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
smok_84
Sierżant


Dołączył: 06 Lut 2010
Posty: 120

PostWysłany: Pon Mar 15, 2010 10:36 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Cormak możesz umiścić wszystkie razem Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Stawik
Generał


Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 1422

PostWysłany: Pon Mar 15, 2010 1:18 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Moje zdjęcia z komórki wrzuciłem na:
www.darkedenczewa2010.jpg.pl
Dużo tego nie ma, bo głównie grałem, a nie zdjęciowałem Wink

_________________

Czekaj, czekaj, Przewaga taktyczna!
Ach, marsza?kiem by?....
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
drumdaar
Sierżant


Dołączył: 25 Gru 2009
Posty: 107

PostWysłany: Pon Mar 15, 2010 4:34 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Witam!

No ja musze powiedziec jedno... tyle co w 3 ostatnie dni to sie nie ogralem w DE chyba nigdy w tak krotkim czasie Smile
Po prostu rewelacja

Generalnie mialem zagladnac na max 2 dni, ale narzeczona musiala pilnie do rodzinki wyjechac i dostalem blogoslawienstwo na caly weekend rozpsuty z DE w roli glownej Razz

Granie zaczelo sie juz w piatek o 16.00 gdy Noz4 u siebie w domku sklepal mnie niemilosiernie w solowce (do 0 albo do jakisch 10, nie pamietam) potem zaczelismy druga i juz nie pamietam czy ja poddalem czy tez nie dokonczylismy ze wzgledu na brak czasu, w kazdym badz razie ruszylismy na pociag do Czewy

Po dojechaniu do Czewy i krotkiej fizycie w domku Noz4 ruszylismy do Cormaka gdzie juz toczyla sie gierka z udzialem: Cormak, Dziobak, Qbek, Szczuba. Po krotkiej dyskusji postanowilsimy zagrac druzynowke 3x 2 druzynowe teamy w skladzie:
Drumdaar+Cormak vs Noza4+Szczuba vs Dzibak+Qbek
(o ile dobrze pamietam) kazdy z nas gral taliami turniejowymi (patrz post Stawika wyzej)
nie pamietam dokladnych wynikow ale w kazdym badz razie wygralismy z Croma Razz
potem godzinka byla juz po 23 wiec zebralem sie na pobliski akademik na nocleg i wypoczynek przed turniejem
w nocy ostatnie modyfikacje talii i w kime

kolejnego dnia od wczesnego ranka zaczelismy sie zbierac, po dotarciu na miesce z Noz4 spotkalismy juz Blitzkriega, ustawilsimy stoly i w oczekiwaniu na reszte rozegralem solowke z Blitzkriegiem, wynik 50:18 bodajze dla mnie

akurat jak konczylismy dojechala reszta i dokonano podzialu graczy na stoly, ja trafilem na pierwszy ogien na Cormaka i Stawika i jak pisal ten drugi powyzej, pierwsza partyjka to byl Blitzkrig na krowach w stylu ktory zawstydzil by Rommla Razz
Popatrzylismy dookola gdzie wszyscy ledwie zaczeli grac i zasiedlismy do drugiej gry, gdzie juz obaj od poczatku pilnowalismy Cormaka i ukladalo sie nie najgorzej, pod koniec blad najpierw zrobil Stawik (opisany wyzej) a potem ja gdzie po demolce w krainie Stawika i dobraniu przez niego kart, zamist go spacyfowac na najazdy od razu to czekalem na jego bilans a tu ups Utrata potencjalu i Stawik dobil punkty na krainie Cromaka
wynik:
Stawik 50, Drumdaar 46, Cormak 17

Potem nastapil okres gdzie rozegralem sporo roznych gier i ze tak powiem bez listy wynikow nie jestem w stanie ich dokladnie odtworzyc. Fakt jest taki, ze albo szybko wygrywalem, albo szybko przegyrwalem. Dzieki temu rozegralem zarowno duzo solowek jak i nawalanek 1vs1vs1 z roznymi rezultatami, o tym napisze pozniej jak Cormak zamiesci liste wynikow.

Czas mijal, Stawik i Decado zebrali sie o 18.00 a my gralismy dalej, nie pamietam dokladnie ale chyba okolo 20.00 zasiedlismy do druzynowki 2vs2 w skladzie:
Dziobak+Drumdaar vs Cormak+Qbek
kolejnosc (chyba): Drumdaar, Cromak, Dziobak, Qbek
Dla mnie osobiscie to byla gra dnia, a jezeli chodzi o druzynowki to chyba najlepsza w zyciu, gralismy do 75, poczatkowo cos chlopaki poszaleli chyba ale dosc szybko ich przystopowalismy po czym w przeciagu 2 max 3 tur (nie pameitam dokladnie) pojechalismy z Dziobakiem na 61 punktow i pod koniec mojej tury poszedl Wiatr przemian. Na stole siedzial brak paliwa Dziobaka wiec Qbek ze swoimi pojazdami nic nie mogl zdzialac choby nie wiem co wystawil wiec Dziobak mial postawic kropke nad "i".
Niestety, jakimis cudami (zmiany rozkazow przez Wspolprace miedzy osadami Qbka i Cromaka) ich uratowaly. Potem nastapila seria tur z masa powstrzymywajek z obu stron oraz zmudnym odrabianiem punktow przez duet C&Q. Znowu jakas zmianka miedzy osadami ratowala sytuacje naszych przeciwnikow i generalnie na koniec gdy sie prawie wszystkie intrygi pokonczyly Qbek dobral 2 Blitztanki, szarze i przemysla. Ja mialem straszliwa i zdrajce ale chlopakom wystarczyl 1 budynek wiec dali rade. wynik:
Cormak+Qbek vs Dziobak+Drumdaar 75:61

potym postanowilsimy sie juz rozejsc, posprzatlismy ladnie, umowilismy sie jeszcze z Czestochowiakami na niedziele i poszlismy do Naz4 razem z Cromakiem odspanac na chwile.
Oczywiscie odpoczynek wygladal tak, ze po mniej niz 5 min. juz gralismy nawalanke. Genralnie przez dlugi czas bylo bez fajerwerkow po czym chlopaki zaczeli sobie nawzajem przeszkadzac z dziwnym zapomnieniem o mnie. W pewnym momencie jezeli dobrze pamietam, doszlo mi ze 2 prorokow i dzichadow + jakis jezdny poszla nasza wola i odkrycie slabosci. Kasa jakas tam byla, posprztalem obrone i w 2-3 turach dobilem punkty.
Nie pamietam nawet do ilu dokladnie gralismy bo wszyscy byli padnieci ale Cormak chyba zapisyl rezultat.

Zostala jeszcze niedziela. Zebralismy sie okolo 12.00 u Noz4. Doszedl jeszcze Cormak, Qbek i Szczuba i zasiedlismy do pentagramow.
Pierwszy byl w ukladzie:
-----------Noz4----------
Drumdaar----Cormak--
----Qbek----Szczuba---
Grala byla dosc zacieta ale opiewala w sporo bledow (np na starcie z rozpedu wyrzeklem Noz4 Dobrobyt Razz)
Zwyciezyla para: Qbek+Drumdaar ale gra byla bardzo zacieta

Kolejny pentagram poszedl w ukladzie jezeli dobrze pamietam:
-------Cormak--------
---Qbek------Noz4---
--Drumdaar-Szczuba
Tutaj o ile mnie pamiec nie myli wygral Qbek z Cormakiem i to chyba dosc sprawnie i bezbolesnie i gra ogolnie byla chyba bez wiekszch fajerwekow. Pozostali uczestnicy najwyzej dodadza to co mi ukmnelo.

Jako ze byl jeszcze czas zasiedlismy do jeszcze jednego Smile
uklad:
-------Cormak--------
---Qbek---Drumdaar-
--Noza4---Szczuba---
Tutaj rowniez zanosilo sie na szybkie dzialanie bo juz po paru rundach para Cormak i Qbek mieli 80 punktow. Noza4 byl strasznie gnebiony przez Cormaka ograbieniami i klopotami co skutecznie blokowalo Gabriela i koniki. Szczuba cos tam nalecial ale niewiele a ja co wystawilem to padalo ofiara Qbka (w jednej rundzie dzieki wojnie blyskawicznej pojechal mnie na jakies 40 punktow i skosil cala kraine). od tego czasu robilem za statyste, na szczescie zaczely podchodzic dobre intrygi i wzialem sie za przeszkadzanie Cormakowi i to skutecznie liczac na samoloty Szczuby. W pewnym momencie udalo mi sie wystawi 3! (slownie trzy) dobrobyty, ktory utrzymaly sie conajmniej ze 3 rundy, dzieki bojowym prorokom i naszej woli w tym czasie zaczalem zdobywac kolejne punkty. W tym czasie lataly na prawo i lewo Braki zywnosci i paliwa z ja to wezme wiec chyba ze 2 kolejki bylem jedynym co mogl cos zdzialac. W pewnym momencie myslalem , ze juz spokojnie z szczuba dojedziemy do 100 a tu nagle w mojej rundzie Szczuba rzuca haslo: a czy jak ty zdobedziesz punty to nie wygrasz szybciej z Cormakiem? szybkie sprawdzenie tabeli wynikow i... racja Razz no i szczuba wierny sojusznik sie skonczyl:P
generalnie pod koniec i to z nie najgorszym rezultatem odbudowal sie rowniez Noz4, kazdy kisil jakies powstrzymywajki i zanosilo sie na jeszcze ladnych pare tur ale... musielismy niestety konczyc przed czasem gdyz z Noz4 lecielismy na pociag do Krakowa

Na tym bylo koniec grania Smile
liczylismy jeszcze na jakas solowke w pociagu ale... ledwo sie zmiescilismy na stojaco Razz

Podsumowujac
Bylo po prostu EXTRA!!! Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Stawik
Generał


Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 1422

PostWysłany: Wto Mar 16, 2010 8:21 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Superaśne sa takie relacje z każdego punktu widzenia. Ja już zapomniałem o tej Utracie.

A spotkanie było w y p a ś n e!
Żałuję, że nie spotkałem się w grze ze Szczubą, ale tylko tak intelektualnie Wink
Straszliwą kosę złożył.
Piszcie wszyscy swoje subiektywne relacje!

Cormak: nie trzymaj w niepewności, jak masz mało czasu, to zamieść chociaż wyniki. Chociaż partiami, np. najpierw solówki. Błaaagamy Wink

_________________

Czekaj, czekaj, Przewaga taktyczna!
Ach, marsza?kiem by?....
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
smok_84
Sierżant


Dołączył: 06 Lut 2010
Posty: 120

PostWysłany: Wto Mar 16, 2010 10:26 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

spotkanie było naprawdę super super Smile co prawda jako nowicjusz nie zwojowałem dużo ale dużo się nauczyłem Smile i za to chwała wam Bracia Smile
mój brat jest tak nakręcony że prosił mnie już w samochodzie żebym mu po przybyciu do domu złożył talie i abyśmy zagrali. obiecałem mu że mu złoże. powiedział że jak będzie następny turniej to też będzie chciał zagra jako zawodnik. był pod wrażeniem naszej ostatniej walki (smok, noz4, szczuba) i stwierdził że chce grać Triadą jak noz4 Smile
noz4 zostałeś idolem mojego brata Razz
ja oczywiście na następny turniej też się wybieram bo gra jest super a ludzie jeszcze lepsi Smile
pozdro dla was wszystkich to było nie zapomniane przeżycie Smile
jak wcześniej wspomniałem nie rozegrałem partii ze wszystkimi (stawik, cormak i ... nie wiem kogo jeszcze nie wymieniłem) ale wiem że z tymi gracami jak i pozostałymi w solówkach nie miałem najmniejszych szans. ale nawalanki to już co innego. jedną wygrałem i jestem z tego dumny Smile
widziałem że co niektórzy gracze też byli zdziwieni moją wygrana ale nie wiem jak to się stało. karty widać podeszły Smile
teraz tylko muszę poprosić kogoś aby mnie nakierował jak złożyć talie dla brata (triada) i będzie rosło nowe pokolenie Dark Edenow'ców Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pią Gru 09, 2016 2:55 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
drumdaar
Sierżant


Dołączył: 25 Gru 2009
Posty: 107

PostWysłany: Wto Mar 16, 2010 2:01 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

no ja pierdziu... Cormak!!!
dawajze te wyniki, relacje i foty Razz

w takiej kolejnosci Wink
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dark Eden - Forum fanów karcianki Dark Eden Strona Główna -> Batalie - Battles Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group