Forum Dark Eden - Forum fanów karcianki Dark Eden Strona Główna Dark Eden - Forum fanów karcianki Dark Eden
Forum fanów karcianki Dark Eden
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

16.09.2009 - nawalanki u Jeremiasz

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dark Eden - Forum fanów karcianki Dark Eden Strona Główna -> Batalie - Battles
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jeremiasz
Generał


Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 975

PostWysłany: Sro Wrz 16, 2009 9:29 am    Temat postu: 16.09.2009 - nawalanki u Jeremiasz Odpowiedz z cytatem

Wczoraj zagraliśmy dwie nawalanki z Dungalem i Privianem.

Tym razem postanowiliśmy grać na czas bo ostatnio nie mierzyliśmy czasu i gry potrafiły ciągnąć się niemiłosiernie Smile

Zanim jednak przystąpię do opisania gier muszę napisać bo nie wytrzymam (mam nadzieje, że Privian się nie obrazi, że chwalę się za niego ;p) o boxach które kupił Privian od Dungala.
Privian kupił dwa boxy i przy nas je otwierał. Pomagaliśmy mu aby było szybciej.
To co było w tych boxach zapamiętam na długo... takiego otwierania masowo busterów jeszcze nie widziałem!!
Pierwszy rare to był razyda... potem posypały się w zasadzie już tylko lepsze karty !! :/
Wszystkich nie wymienię ale tyle ile zdołam to podam: gomor, dwa woły, dwie łezki, dwóch trenerów mastodontów, dwóch bestali, pretor, ezoghul, dwa czasy pokoju, dwie melancholie, dwa błogosławieństwa, palankin, jakieś zalewy nekrobioniki, zaskoczenie i kilka mniej interesujących kart... praktycznie co drugi buster był z naprawdę dobrym rarem. Mi i Dungalowi szczęnki opadły, sam Privian też był całkowicie zszokowany. Ja generalnie chciałem go wygonić do domu, bo nie po takim farcie nie chciało mi się z nim grać ;p. I miałem rację. Mocno mnie te jego nowe karty zdemotywowały i nieźle dawał mi się we znaki.
Ale po kolei.

Privian grał hordą na Abdulu, Dungal Marcusem z ożywieńczymi, ja templarsami tak jak ostatnio.

pierwsza gra:

Zaczynał Privian, ja byłem drugi, Dungal trzeci. Branie miałem kiepskie. Wpadła od razu plaga ale poza nią nie

było zbyt ciekawie i obawiając sie, że nie wiele podziałam wziąłem dar. Było już nieco lepiej ale też bez szału.
Privian wystawił jakieś wojsko i miejsca, ja chyba tylko jednego typa i jakieś miejsce, a Dungal wysypał się z ożywieńczych i chyba od razu mojego typa sprzątnął.
W krótkim czasie miałem już dwa złoża rudy i chyba trzy złoża minerałów. Na bramce miałem kilku typa ale słabych.
A na ręku nie najlepiej ... :/
Dugal ruszył więc do natarcia, rozjechał mi obronę i pojechał moje złoże rudy.
Potem przyszła kolej Privian który korzystając z sytuacji rozjechał mi pozostałe miejsca. Jedno złoże minerałów ocaliłem terroryzmem ale zostałem bez miejsce. Do tego najechał mi jeszcze wodza i zabrał złoto. Gdyby wziął punkty miał by ich już 42 ale wybrał złoto bo cienko stał z wyżywieniem wojska a ja trochę złota już zdążyłem uzbierać. Potem przyszła moja tura, ale ponieważ nie miałem złota nic nie wyłożyłem.
Dungal więc parł dalej i pojechał mi widza na punty.
Wynik przedstawiał się już: Dungal 18, Privian 32, Ja 0. :/
W tym momencie byłem już pewny, że ta gra nie będzie należała do mnie ale postanowiłem zrobić wszystko, żeby ugrać jakiekolwiek punkty by nie przegrać do jaja.

Privian dostał zdaje się pacyfistę od Dungala więc tym razem punktów nie zdobył.
Ja wyłożyłem jakieś miejsca i wojaków i zaczęły mi podchodzi zacznijmy od nowa. Po wkurzałem więc nimi trochę chłopaków, zwłaszcza Priviana który dzięki tym zagrywką nie wyłożył w całej grze, żadnego proroka więc proroctwa mu się nie przydały.
Teraz wszystko działo się szybko. Czas nas gonił i każdy chciał ugrać jeszcz jakieś punkty.
Miałem już skład i nawet jakieś dobrobyty, zacząłem mieć coraz więcej karty i coraz częściej próbowałem najeżdżać.
Wpadła śmierć z obłoków i mimo zagranej ulewy przez Dungala najechałem Privianowi ziemie orną.
Rozkręciłem się na maksa. Miałem mega osadę i kupę wojska a kart do obronu multum.
Cisnąłem więc dalej i zdobywałem kolejne punkty. Sytuacja w grze szybko się odwórciła na moją korzyść.
Privian zdobył jeszcze 10 puntów zdaje się na wodzu Dungala.
Przyszła kolejna moja tura i pozamiatalem. Było ciężko i zupełnie nie spodziewałem się wygranej po takim starcie a tu proszę Smile

wynik:
Dungal 18, Priviam 42, Jeremiasz 50


Druga gra była nieco krótsza bo musiałem zdążyć na autobus. Ale udało się nam nieźle pocisnąć.
Zaczynaliśmy tak jak wcześniej od Priviana.
Miałem tym razem lepsze branie na początku. Ale chłopaki znów cisnęli ostro od samego początku. Już w drugiej turze Privian zdobył 10 punktów na wodzu Dungala najeżdżając go dwoma wołami.
Mi karty podchodziły nad wyraz dobrze. Zacznijmy od nowa ścieliło się gęstwo. Skład był bardzo szybko, notre też.
Do tego kupa miejsc dających złoto i skarbce więc ze złotem robiłem co chciałem.
Wojo też lepiej podchodziło i sukcesywnie najeżdżałem chłopaków. Powstrzymywali mnie jak tylko mogli więc gra się przeciągała. Dungal ugrał jakiś punkty najeżdżając Priviana. Ja zdobyłem 8 pztów na pretorze Dungala.

Tu już większych niespodzianek nie było. Za to Dungal popełnił fatalny błąd gdy zagrał na mnie utratę potencjału.
Miał tylko 9 złota więc mógł mi wywalić max 3 karty.
Miałem naręku dwa zacznijmy od nowa, skupienie i jeszcze kilka dobrych kart. Dungal wywalił mi jedno zacznijmy, skupienie i jeszcze coś czego nie pamiętam. Więc ja zagrałem drugie zacznijmy i miałem jeszcze lepsze karty na ręku.

Innym razem Dungal zagrał plage ściągając sporo wojowników mi, Privianowi ale także sobie.
Jednak ja miałem dwóch bestali na ręku i dwóch legionistów w składzie więc ich wyłożyłem więc Dungal skupuł się na osadzie Priviana i wtedy chyba właśnie zdobył te 10 pztów.

Innym razem ja zagrałem utratę na Priviana i anihilowałem mu całą rękę. A potem coś sobie u niego najechałem.

Później miałem na pograniczu grupę defensywną z 84WB a privian zagrał plagę i zdjął wielu wojowników nie tylko moich.

No i jeszcze jedna ciekawa sytuacja.
Privian, na pograniczu miał dwie grupy defensywne. każda składała się z dwóch mamutów zaćmienia. Oprócz tego byli jeszcze dwaj męczennicy i prorok. Ja miałem 5 wojowników i kombinowałem jak by tu pojechać Priviana. Dungala miał kupe legionistów na bramce więc i tak bym go nie ruszył. Zagrałem poszukiwanie i wyciągnąłem sobie niechonorowe działanie. Drugie miałem w składzie. Zagrałem brak żywności i grupy Priviana miały po 0 WB! Wink
Niechonorowymi zdjąłem dwóch męczenników grupy pojechałem bestalem i żandarmem a proroka centurionem. Zdjąłem jeszcze ze dwóch używieńczych. Niestety miałem za mało WB żeby najechać dwa miejsca więc najechałem chyba tylko kopalnie i tak było nieźle.

Tą grę zakończyliśmy na czas.

wynik:
Dungal 10, Privian 10, Jeremiasz 47

no i zdjęcia - nasze krainy przed plagą Priviana:

i po pladze Wink


Dzięki chłopaki za grę i do następnego Smile

_________________
http://wydrukionline.com.pl



http://darkeden.pl, http://grafik.gda.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 08 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Czw Gru 08, 2016 5:02 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Stawik
Generał


Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 1422

PostWysłany: Sro Wrz 16, 2009 9:53 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Jeremiasz, jesteś kilerem. A nie przyjeżdżaj na turnieje, przynajmniej da się pograć Razz

Rankingowa punktacja z drugiej gry:
Dungal 11(10), Privian 11(10), Jeremiasz 50(47)

_________________

Czekaj, czekaj, Przewaga taktyczna!
Ach, marsza?kiem by?....
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Privian
Sierżant


Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 230

PostWysłany: Sro Wrz 16, 2009 12:42 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Spoko Jeremiasz, możesz się chwalić Wink A Boxy były naprawde pojechane, aż mi się ręce trzęsły jak otwierałem następne.

A grało się wczoraj naprawde super! Pierwsza gra była naprawde ekscytująca. Tym bardziej, że byłem o krok od zwycięstwa Evil or Very Mad w następnej też się działo! Oprócz tego numeru z Brakiem Żywności to Jeremiasz pod koniec pojechał mi dwie Błogosławione Łzy Crying or Very sad
Ale następnym razem się odegram!

Dzięki za grę i do następnego Twisted Evil

_________________
Skowyt si? Zbli?a!!!
-----------------------
Plan Your Escap!!!

www.grafik.gda.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dark Eden - Forum fanów karcianki Dark Eden Strona Główna -> Batalie - Battles Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group