Forum Dark Eden - Forum fanów karcianki Dark Eden Strona Główna Dark Eden - Forum fanów karcianki Dark Eden
Forum fanów karcianki Dark Eden
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

3jki - Wicu, Dungal, Jeremiasz - 4 gry

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dark Eden - Forum fanów karcianki Dark Eden Strona Główna -> Batalie - Battles
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jeremiasz
Generał


Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 975

PostWysłany: Pon Lis 10, 2008 10:20 pm    Temat postu: 3jki - Wicu, Dungal, Jeremiasz - 4 gry Odpowiedz z cytatem

Zagraliśmy dziś 4 nawalanki z Wicem i Dungalem.

Pierwszą Wicu zagrał Abdulem, Dungal legionem na Marcusie wspomaganym przez rasputinów i kłopoty z księgami. Ja natomiast zagrałem MOntagnem na dużą ilość złota i intrygi które wymagają złota.

Gra była dość ostra i szybka. Ale oczywiście nie pamiętam zbyt wiele Smile

Winiki: Wicu 50, dungal 0, Jeremiasz 16.


Druga gra nieco inna. Ja dorzuciłem do talii kilka przeszkadzajek.
Nie pamiętam kurcze czy Wicu grał dalej hordą czy zmienił talię ale chyba hordą. Za to Dungal wziłą też hordę na piżmiejach.

Winiki: Wicu 50, Dungal 30, Jeremiasz 32.


Trzecia gra znów była inna. Dungal dalej jechał hordą na piżmiejach, Wicu wziął tiradę na cainie a ja też tym razem zagrałem standardową hordą.
Tłukliśmy się zawzięcie.

Winiki: Wicu 44, Dungal 34, Jeremiasz 50.


I ostatnie gra ale wcale nie najgorsza.
Ja znów hordą, Wicu dalej triadą a Dungal tym razem swoim standardowym legionem.
W tej grze jakoś tak jak nigdy w końcu Wicowi naprawdę nie szło najlepiej.

Winiki: Wicu 18, Dungal 13, Jeremiasz 50.


Ciekawsze zdarzenia jakie pamiętam:

W jednej grze Wicu najechał dungalowi wodza łezką i anihilował mu karty odrzucone zostawiając mu naprawde nie wiele.

W innej to pamiętam, że Dungal w jednej z tur wyłożył piżmieja z obwodami defensywnymi który w sumie miał nieco ponad 100WB. Ale kilka tur później Wicu go najechał mamutem zaćmienia z kilkoma szarżami.

Jeszcze w jednej grze ja pojechałem wodza Dungalowi i anihilowałem mu karty odrzucone ale troche mu zostało. Za to ze dwie tury później Wicu najechał mojego wodza i anihilował mi praktycznie wszystkie karty. Został mi na ręku terroryzm i coś jeszcze zupełnie nieprzydatnego a do dobranie jedna karta - ucieczka.

W ostatniej grze zaatakowałem razydę Dungala mastodontem i mocno się pojedynkowaliśmy - zurzyliśmy po kilka berserków i przewagi taktyczne - ostatecznie ja wygrałem.

kilka fotek:

_________________
http://wydrukionline.com.pl



http://darkeden.pl, http://grafik.gda.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 9:50 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wicu
Bad Boy


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 282

PostWysłany: Pon Lis 10, 2008 10:58 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Dziś był dzień na naparzanie się w de. Spotkaliśmy się u Jeremiasza i postanowiliśmy lać się aż miło. Udało się rozegrać 4 gierki z czego wszystkie były konkretne a zwłaszcza 2 partia, którą można było okrzyknąć grą roku:)

Wyniki poda Jeremiasz bo on je zapisywał. Ja z grubsza opiszę każdą z gierek.

Pierwsza partia:
Dungal zagrał Marcusem - legion + soldaci szturmowi ostro wspierani przez ekwipunek, dobre i zabójcze połączenie momentami aż strach było się bać np. Gommora z granatem
Jeremiasz zagrał Montagnem - kopalnie, złoża minerałów i notre, kasa na maksa, niehonorowe działania, ucieczki i inne bajery. Wnerwiająca talia bo sprzątał wojo aż miło różnymi dziwnymi zagraniami, do tego masa potencjałów więc było ostro
Ja Abdul - standard jazdy bez większych fajerwerków.
Partyjkę wygrałem ja. Dungal skasował parę punktów Jeremiasz więcej ale było za mało na rozbrykaną hordę. Pod koniec gry najechałem Dungalowi wodza i anihilowałem mu odrzucone, a sporo tego było. Ostatnie branie bajka Smile przemyśl, poszukiwanie dzięki któremu znalazłem następny co okazało się kluczowe bo Jeremiasz miał na mnie akurat 2 niespodzianki.

Druga partia - gra roku Smile:
Dungal zagrał Abdulem - piżmeje, obwody defensywne, kłopoty z księgami i masa bydełka.
Jeremiasz trochę dopracował talijkę z pierwszej gry,
Ja wziąłem ponownie Abdula, ale tym razem bez miejsc tylko wojo i intrygi, czyli kłopoty z księgami górą.
W tej grze się działo. Masakra od samego początku. Pierwszych parę tur nalerzało do Dungala i Jeremiasza, którzy szli równo, zatrzymali się dopiero na 30 pz na łeb. Ja powolutku się rozkręcałem dałem się im wyszaleć Smile
Przemek postawił taki defens, że po prostu zrzedły nam miny Smile piżmej i 3 obwody defensywne 102 WB. Mówię sobie trzeba to kurde sprzątnąć bo będzie nieciekawie. Jeśli będą mu wchodzić kłopoty to nigdy tego nie ściągniemy. Więc Dwuróg i Mamut na ofens. Jeremiasz ściągnął mi Dwuroga niehonorowym i myśleli że będzie po wszystkim:) ale nie mamut rzuca się na piżmeja jedna szarża, druga, trzecia i dziękuję pojechane. 17 punkciorów wpadło.
Jeremiasz się wygrubasił bo miał sporo woja i ogólnie ciężkawo było. Ja zagrałem znad krawędzi i zabrałem plagę. Postanowiłem nie rzucać jej za szybko i kisiłem przez parę ładnych tur na łapie.
W międzyczasie pocisnąłem jakieś 10 punktów na Przemku ale nie pamiętam w jakich okolicznościach.
Miałem spory defens więc Jeremiasz skupił się na łojeniu Dungala. Nie szło mu zbyt dobrze Smile bo jak nie szarża to przewaga albo zmianka tudzież berek. Chłopaki się z kart wystrzeliwali na maksa.
Przemkowi zostało niezbyt dużo kart ok 1,5 ręki. Najazd Jeremiasza na wodza i co anihilacja odrzuconych. 2 gra 2 raz ten motyw pod koniec. Na szczęście dla przemka karty miał jak marzenie te co zostały, kilku fest wojowników 2xkłopoty i coś tam jeszcze wiec mógł walczyć i bronić się. Krzywdy nie było Smile
Jakiś czas później ruch Jeremiasza. Po dobraniu została mu 1 karta w talii.
Ja miałem na defensie łzę (ktoś mi ją chyba przeniósł) i męczennika. Jeremiasz połakomił się na jej sprzątnięcie bo wiedział jak to się skończy kiedy jej nie ruszy. Najazd na wodza i dziękuję po talii. Więc rusza do ataku na łezkę, ja rzucam plagę bo kurde no musiałem ją uratować. Ja to wezmę na nią i moja tura Smile akurat miałem 2 złota Smile więc wyłożyłem ją i dzida na atak Smile Najazd na przywódcę i anihilacja kart:) tak bardzo wredna zagrywka. Jeremiaszowi zostały 3 karty w sumie. Zero woja ... koniec i kropka.
Przemkowi brakowało trochę punktów ale jakoś go powstrzymałem przed najazdami. Mi brakowało 23 weszło wojo i wojna błyskawiczna, po prostu branie jak marzenie Smile
Wyjazd na najazd no to kopalnia, Przemek patrzy ale co 1 kopalnia Ci starczy ... ja mówię że nie i pytam się go czy coś rzuca, ale nie chciał Smile
więc poszła wojna, najazd na skarbiec i posypały się jakieś przewagi ale to było za mało i udało się skończyć Smile
Gra była taka że po prostu koniec świata Smile szkoda że tego nie nagrywaliśmy bo byłoby na co popatrzeć Smile
Jeremiasz troszkę skiepścił bo w tych 3 kartach które miał był terroryzm ale zapomniał że można go rzucić na siebie, co uświadomiłem mu już po tym jak skończyliśmy grać i pokazał karty.

3 gra się działo
Dungal dalej cisnął swoją radosną karawaną
Jeremiasz przerzucił się na Hordę
Ja postanowiłem zagrać Cainem z jazdą i rytuałami na kłopoty
Cisnąłem od samego początku punkty wpadały bardzo łatwo. Jeremiasz dogonił mnie w 2 tury. Ja miałem 44 on 45. No i wtedy Przemek zrobił zagranie roku po prostu.
Miałem paru na defensie ale same pierdy więc ciężko było coś pocisnąć. Rzucam znad krawędzi znalazłem tam skupienie. Myślę sobie przyda się bo Jeremiasz i tak nie ma przemyśla. Rzucam więc skupienie a co robi Przemek ?? rzucił przemyśla. Myślałem że go zabiję, chciałem bronić nas obu przed Jermiaszem ale on miał lepszy plan Smile Jego tura rzucił poszukiwanie i co poszukał?? tego nie wiem ale na pewno nie plagę, którą mu sugerowałem Smile wolał zdobyć punkty Smile
Jeremiasz pocisnął w swojej turze i skończył partię Smile Przemek pierwszy raz tego wieczoru dał mu wygraćSmile

Ostania partia:
Przemek wziął Rankingową kosę
Jeremiasz dalej hordził
Ja triadziłem z małymi dodatkami
Tu też się działo. Atak roku to Razyda na Mastodonta Smile razek z berkiem, no to mastodont berek, no to na razydę kolejny berek, no to następny na mastodonta, no to przewaga taktyczna na razydę, no to przewaga na mastodonta, no to jeszcze jedna na razydę Smile no i jeszcze jeden berek na mastodonta Smile takiej walki to dawno nie widziałem Smile
Jeremiasz stracił skład i rzeźnie po moim najeździe. Chłopaki pojechali mi w sumie 3 stajnie. Miałem 2 na ręce paru woja poszukiwanko, znalazłem odzysk bo wiedziałem że jest tam plaga. Zrobiłem jak chciałem, ale nie zdążyłem rzucić bo poszło zacznijmy od nowa.
Przemek w tej partii też pomógł. Jeremiasz nalatuje mnie Wołem z szarżą. Ja rzucam zdrajcę. Przemek na to przemyśl. Zrobiłem taką minę że koniec bo naprawdę się tego nie spodziewałem. W ostatniej turze ten wół zjechał Przemkowi ziemię orną Smile i Jermiasz wygrał

Gierki były wypaśne Smile dzięki chłopaki jutro powtórka z rozrywki Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Dungal
Generał


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 634

PostWysłany: Wto Lis 11, 2008 9:59 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Nie dodam żadnego szczegółu do postów Jeremiasza i Wica, ale powiem szczerze, że to rzeczywiście była gra roku! Jakaś nienormalna rzeźnia, takie motywy nie zdarzają się za często, a tu było ich aż 4 w jednej partii! Very Happy

Motyw jak Razyda tłukł się z Mastodontem też był konkretny Smile

Może zanotuję swoje przemyślenia co do granych przez nas talii:
Jeremiasz Montaż na złocie miał mega silny defens, miał naprawdę sporo Potencjału, ale nie wykorzystał go w pełni, nie było dużego przełożenia na WB agresorów. No, ale i tak pocisnął nas 2 razy!

Wicu miał sporo szczęścia, zresztą miał go przy dobieraniu we wszystkich grach Smile Oprócz tego, że grał bezbłędnie. Talia Caina miała wadę w postaci Stajni - po trzech pojechanych nie było wesoło.

Legion na Marcusie + Rasputińcy + Ekwipunek - talia mocna ale nieco niestabilna, nie spełniła moich oczekiwań. Zaliczam do nieudanych eksperymentów.

Karawana natomiast jak najbardziej udana, i zagram nią pewnie nie raz Smile

Teraz pogram moją starą dobrą Kosą, najwyżej ulepszę ją o kilka powstrzymywajek.

Zazdroszczę dzisiaj kolegom szczerze, że cisną tak wesoło, jak my wczoraj! Very Happy Nie mogę się doczekać relacji!

Do zobaczonka w przyszłym tygodniu! Dzięki za niesamowitą rzeźnię!

_________________
Temu dzid? !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dark Eden - Forum fanów karcianki Dark Eden Strona Główna -> Batalie - Battles Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group