Forum Dark Eden - Forum fanów karcianki Dark Eden Strona Główna Dark Eden - Forum fanów karcianki Dark Eden
Forum fanów karcianki Dark Eden
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

dwie nawalanki - Danek vs. Wicu vs. Dungal vs. Jeremiasz

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dark Eden - Forum fanów karcianki Dark Eden Strona Główna -> Batalie - Battles
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jeremiasz
Generał


Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 975

PostWysłany: Czw Paź 23, 2008 9:29 am    Temat postu: dwie nawalanki - Danek vs. Wicu vs. Dungal vs. Jeremiasz Odpowiedz z cytatem

Wczoraj zagraliśmy kolejne dwie nawalanki we 4ch.

Rzeźnia była oczywiście przeokrutna. Dungal Przygotował nową talię legionu. Zamiast 14 wojowników piechoty, wziął 15 jezdnych legionu też na Marcusie.
Danek tak jak ostatnio miał hordę na abdulu bez większym zmian, Wicu tym razem wziął swoich rolników a ja templarsów na montagne'u wzbogaconych o pola minowe i obozy szkoleniowe.

Pierwsza partia była bardzo dynamiczna. Chyba jedynie Dungalowi nie podeszły karty bo, żeby się wykładać potrzebuje stajni i złota na koszt początkowych wojowników. Stajnie nawet miał ale nie miał kasy na wojaków i szybko mu te stajnie rozjechałem a następne już nie chciały wejść.
Danek przez czas jakiś poszukiwał ziem ornych bo wojów miał dużo ale się z nimi nie wypłacał. Za to Wicu szybko postawił bramkę z proroków i żeglarzy czy tam kruków i kombinował z rozbudową osady. Ale też po woli to szło bo dostał ode mnie trochę po złocie.
Ja natomiast miałem Notre z polem minowym i jak tylko się dało to rzucałem straszliwą ulewę a sam próbowałem swoich sił w powietrzu.
Plaga w tej grze nie poleciała ani jedna. Danek wciąż, żadnej nie ma, Dungal tak skonstruował talię, że już nie miał gdzie plagi wcisnąć a Wicu i ja mieliśmy sporo woja więc nie opłacało się plagi rzucać, z resztą mi nawet nie podeszła.
Ogólnie jak zawsze mocno się wszyscy nawzajem blokowaliśmy i ostatecznie punkty zdobyliśmy tylko Danek i ja.
W pewnym momencie Danek miał już tyle woja, że byłby nas rozjechał w jednej turze ale broniliśmy się wszystkimi siłami i ostatecznie zabrakło mu 4 PZtów.
To jednak tylko opóźniło nieuniknione. W między czasie ja rozjechałem jeszcze dwie ziemie orne, chyba u Danka albo jedną u Dungala, nie pamiętam.
Ta partia mi się podobała bo wojsko podchodziło mi cały czas, jednak nie wyciągnąłem anie jednego obozu szkoleniowego z czego zadowolony nie byłem.

Ostateczny wynik: Danek 50, Wicu 0, Dungal 0, Ja 31.



Druga partia moim zdaniem nie była już taka emocjonująca ale też dużo się działo. Wicu i przebudowaliśmy talię. Wicu miał chyba ponad 80 kart. Ja chciałem się lepiej przygotować do walki z jezdnymi i nie wiedząc co wywalić z tali, żeby dorzucić inne karty nic nie wywaliłem i skończyło się to tym, że miałem 80 kart przez co przewaliłem do 0 :/ ale po kolei.
Dungal tym razem dorzucił zdrajcę i plagę których w poprzedniej grze nie miał.

Początkowa sytuacja wyglądała dość podobnie do poprzednie gry.
Danek chyba znów poszukiwał ziem ornych i wykładał sporo bydła. Wicu dość szybko wyłożył bramkę z proroka i pomocników a w osadzie skład. ja miałem kilku typu ale nie podeszło notre więc moje wojsko karmiłem złotem, a Dungal tym razem lepiej bo udało mu się zebrać sporo złota i jego jazda zaczęła się dawać we znaki. Na szczęście były braki więc nie rozszalała się na dobre. Stopowałem też tyle ile mogłem Dungala złoto więc nie wystawił za dużo bydła ale i tak szalał ostro od samego początku.
W tej grze również nie padła, żadna plaga. Za to poleciało kilku zdrajców.
Danek po kilku turach dostał od Wica melancholię i przez czas jakiś siedział cicho. Mi w całej grze tylko raz na rękę podeszło notre ale zaraz po dobieraniu dostałem utratę od Wica i tyle widziałem to notre.
Ostatecznie nie wyłożyłem, żadnego miejsca bo bez notre stwierdziłem, że się nie opłaca i wyżywiałem wojowników złotem. Ale za bardzo sobie nie poszalałem, przegrywałem praktycznie wszystkie starcia.
Wicu w tym czasie gromadził rolników na bramce a Danek oczekiwał na wyrzeczenie.
W tym czasie już wszyscy poza mną mieli jakieś PZty.
Dungal kilka razy nalatywał nas swoimi zhurgonami i zniszczył nawet skład Wicowi. Ale to Wica nie powstrzymało.
Uzbierał sporo rolników i daje nimi na ofens pytając czy mamy się czym bronić Smile
Miałem na ręku dwa przemyśla a trwała akurat ulewa więc myślałem, że jeśli chłopaki też mają jakieś karty to Wicu nie ponajeżdża sobie. Jednak się myliłem.
Chłopaki nie mieli zbytnio się czym bronić a ja się przeliczyłem.
Wicu wyłożył naszą wolę więc mu ją przemyślałem. Zagrał jednak na nią ja to wezmę i znów wyłożył. Pomyślałem więc, że zostawię sobie przemyśla na śmierć z obłoków ale Wicu też miał przemyśla i nici z mojego planu.
Dungal jeszcze bronił się zdrajcą ale przy naszej woli nie miało to, żadnego znaczenia bo Wicu miał sporo złota i sztuczkę na ręku więc pozamiatał równo.

Ostateczny wynik: Danek 19, Wicu 50, Dungal 36, Ja 0.


_________________
http://wydrukionline.com.pl



http://darkeden.pl, http://grafik.gda.pl
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 9:48 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Dungal
Generał


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 634

PostWysłany: Czw Paź 23, 2008 10:27 am    Temat postu: Re: dwie nawalanki - Danek vs. Wicu vs. Dungal vs. Jeremiasz Odpowiedz z cytatem

Jeremiasz napisał:


Druga partia moim zdaniem nie była już taka emocjonująca ale też dużo się działo.


Dla Ciebie może i nie była ale dla mnie i Wica na pewno, bo sam widziałeś, że rzuciłem mu wyzwanie, i chciałem go wręcz zmasakrować. Ale Wicu jest jak terminator, i walczy do końca, i na końcu zazwyczaj wygrywa skubany!

Cholera Wicu, będę Ciebie cisnął za te wszystkie przegrane teraz, za to, że jesteś taki dobry, za to, że jesteś Wicemistrzem, za oddanie Legionowi, za to, że mam dobry humor - dzięki za motywację Wink

Jazda Legionu jest mocna, nareszcie mam jej komplet w kartach, kolejne marzenie się spełniło, kolejny cel osiągnięty, teraz muszę wycisnąć z niej wszystko co się da i ostro trenować. Jej zalety to:

- wykozaczone WB, w tym Phishe i Zhurgon po 9 - także Szału nie ma
- wszystkie taktyki

Minusy
- dużo żrą
- koszt początkowy

Proporcjonalnie skonstruowana, 60 kart: 15 woja, 15 miejsc, 30 intryg, wszystkich kart po 5. Rezerwa: Plaga, zdrajca.
Nie jest ona typu hop siup jak moja Kosa, tylko trzeba wpierw postać na Obronie i rozbudować Osadę. Potem można jeździć, latać, pływać, śpiewać.

Dzięki za grę koledzy! Grało się dobrze, szybko i sprawnie, nie mogę się doczekać kolejnego spotkania Smile

Pozdrawiam, szacunek dla Was!

_________________
Temu dzid? !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Stawik
Generał


Dołączył: 25 Wrz 2006
Posty: 1422

PostWysłany: Czw Paź 23, 2008 11:14 am    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Eee, tam, Dungal, zostaw Wica w spokoju. To taki mocny średniak. Danek to jest zawodnik! W rankingu wbił się przed Sylwasa! Dokładniejsze wyniki opublikuję może jutro, w Warszawie też mają dzisiaj grać.

A jazdę Legionu zdecydowanie odradzam. Jest do bani bo trzeba i Stajni i złota i żarcia. Dobra jako dodatek, jako główna siła sprawia więcej kłopotów niż dostarcza korzyści.

Jak chcesz dużo WB to wrzuć 5 Eziów i 3 Stajnie. Jak chcesz powietrze to wrzuć 5 Zhurgów i i 3 Stajnie.
I NIE graj samą jazdą! Wyrzuć 5 jezdnych i wsadź 5 Gomorów!!! Wtedy i na Stajnię nie będziesz musiał tak strasznie czekać i Braki tak nie będą trzymać. A nasze milusie prosiaczki i tak żrą żarcie jak jazda, a NIE kosztują.

No i co nieco potrafią Twisted Evil

_________________

Czekaj, czekaj, Przewaga taktyczna!
Ach, marsza?kiem by?....
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wicu
Bad Boy


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 282

PostWysłany: Czw Paź 23, 2008 1:32 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

No gierki były fajne Smile w pierwszej grze wziąłem trochę za mało kart i chłopaki dosyć łatwo ściągali mi proroctwa. Dungal uparł się w obu grach na mój skład, ale z tego co pamiętam w pierwszej grze zjechał mi go z powodzeniem, a w drugiej dostał Plany zniszczenia Smile no chyba, że coś mi się pomyliłoSmile
Ogólnie jak to zawsze chłopaki mocno ograniczali mi najazdy, ba nawet bardzo mocno Smile w pierwszej grze miałem kilka prób najazdów jedna się powiodła nawet ale zgarnąłem złoto zamiast pztów, a tak ogólnie to sobie nie poszalałem za bardzo, ciężkie jest życie rolników Smile
W drugiej po dorzuceniu odpowiedniej liczby intryg było znacznie łatwiej chociaż wolno się rozkręcałem. Dungal wykaszał mi z bramki jak nie żeglarzy to lotników, ale spora ilość woja robiła swoje i umożliwiała mu tylko naloty z powietrza. Co z resztą bardzo mocno wykorzystywał i tylko raz w grze najechał kogoś innego niż ja Smile Trochę mnie to zdenerwowało i powiedziałem Przemkowi, że dostaje ode mnie karę Smile pewność siebie zgubiła go w tej grze, ale nie powiem grał ostro i nie popełniał wielu błędów. Miał dużo kart pomagających w najeździe i obronie więc zurgony mogły szaleć, a bramkę ciężko było mu sprzątnąć.
Jeremiasz parę razy musiał ściągać spore ilości woja po zagraniach przeciwników przy ataku. Parę razy rzucał też szały i pozbywał się w szybki sposób wojowników Danka i Dungala.
Przemek stracił w 2 grze plagę z odrzuconych bo poczęstowałem go nigdy więcej.
Ostatnie branie miałem przekozackie co zaważyło na wyniku gry. Oprócz wspomnianych przez Jeremiasza kart weszło ze 2 wojowników no i jeszcze wojna błyskawiczna więc szykowało się okrutne zamiatanie po krainach Smile

Dzięki za grę chłopaki i do zobaczenia we wtorek Smile

P.S. A co do spostrzeżeń Stawika jeśli chodzi o wspieranie jazdy Gomorami to jestem jak najbardziej za i ewentualnie radziłbym Ci się Przemku zastanowić nad dorzuceniem Pretorów wtedy strach i zgrzytanie zębów u przeciwników gwarantowany Smile
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 10 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Sob Gru 10, 2016 9:48 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Dungal
Generał


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 634

PostWysłany: Pią Paź 24, 2008 9:15 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Na rolników Wica talia na samym bydle Legionu się sprawdza, i to bardzo. Nad zmianami w szeregach się zastanowię, ale na razie gram jak jest, póki do końca nie przetestuję.

Co do Szału ze strony Jeremiasza, to go nawet nie odczułem - nie miał jak zastosować z równym WB Zhurgona i Phishe, a Ezów staram się nie trzymać razem z nimi, zresztą na to byłem przygotowany Potencjałem.

Co do kto jest mocny a kto mocniejszy, to nie sugeruję się rankingiem. Gdybym grał z Dankiem, wypowiedziałbym się kto lepszy - z Wicem gram od lat, i przerypałem z nim wiele partii, dużo się ucząc. Gdy poznałem Jeremiasza, grałem na dwa fronty, wyciągając więcej wniosków. Od kiedy ciśniemy razem, od niedawna z Dankiem, gra jest jeszcze ciekawsza.

Do zobaczenia we Wtorek! Smile

_________________
Temu dzid? !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dark Eden - Forum fanów karcianki Dark Eden Strona Główna -> Batalie - Battles Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group