Forum Dark Eden - Forum fanów karcianki Dark Eden Strona Główna Dark Eden - Forum fanów karcianki Dark Eden
Forum fanów karcianki Dark Eden
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

300 - Draft

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dark Eden - Forum fanów karcianki Dark Eden Strona Główna -> Batalie - Battles
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Wicu
Bad Boy


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 282

PostWysłany: Wto Cze 05, 2007 3:34 am    Temat postu: 300 - Draft Odpowiedz z cytatem

Kompania stała na placu defiad. Bez ładu i składu, ba nikt nie odważyłby się nazwać ich kompanią. To po prostu zbieranina całej maści brudu i syfu jaki znał cały Nowy Świat.
Stali tam wpatrzeni w nicość, licząc na to że mogą zbawić świat. Rzucali sobie wyzywające spojrzenia, przechwalali swoimi możliwościami, łączyli w małe grupki im podobnych. Banda największych szumowin pod słabo świecącym słońcem.
Mieli jednak jeden cel. Walczyć!! Duch wojny zamieszkał w ich sercach na dobre, był ich siłą i słabością ich zwątpieniem i wytrwałością ich więzieniem i wolnością.
Generał wstąpił na pole. Jego przenikliwy wzrok zaczął drążyć kążdego z nich. Najpierw spojrzał na wojsko, porównał morale, przejrzał jednostki, potem zwrócił uwagę na zaopatrzenie. Co da wsparcie, co pozwoli wyżywić kompanie, skąd zdobyć kolejne środki, czy zastosować dywersję, czy sprawdzone klasyczne taktyki, a może brać ekwipunek...kolejne spojrzenie na wojowników...warczące pojazdy zawsze były śmiercionośne...ale gdzie zasoby paliwa...a może kawaleria...a może zabrać najemników...
Pytania setki pytań...300 możliwości wyboru, czy będą dobre czy złe, zabrać to czy tamto...Kto by nad tym się zastanawiał.
Wszystkie te pytania generał rozwiał w jednej chwili, znał odpowiedzi na wszystkie pytania od razu gdy spojrzał na kompanię stojącą u jego stóp.
Uśmiechnął się, wyciągnął przed siebie dłoń i celując palcem wskazał na wojownika. Następnie swoje spojrzenie skierował do zaufanych dowódców. Jeden z nich wiedział, że dziś nadszedł jego wielki dzień, w którym miał poprowadzić najlepszych z 300 do zwycięzstwa.

70 z nich ruszyło do boju. Staneli dumnie pod sztandarem Templariuszy. Serety jeżyły się w stajniach, legioniści służyli jako żywe tarcze, rekruci próbowali udowodnić swoją wartość brawurą.
Zaopatrzenie funkjonowało jak należy. Złoto dla żołdaków laoł się strumieniami, żywności było pod dostatkiem.
Zabrakło jednak świeżej krwii, którą można by przelać w boju.
Kiedy na ich ojczystej ziemi pierwszy raz odcisnęły się kopyta przeraźliwych bestii Półksiężyca, w Templariuszach zawżało.
Sojusz z Triadą był owocy. I chociaż wojska wysłane przez sprzymierzeńców nie były zbyt liczne, to wsparcie które udzieliły w boju okazało się znaczące.
Od czasu gdy napoczęli granice i spalili nasze ziemie, Słońce zdążyło zajść 3 razy zanim wróg nie obrócił się w pył.

...
wynik poddanie przy 34 : 9 dla mnie
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sylwia



Dołączył: 05 Gru 2016
Posty: 67

PostWysłany: Pon Gru 05, 2016 1:25 am    Temat postu: Forumoteka.pl Odpowiedz z cytatem



Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Dungal
Generał


Dołączył: 24 Wrz 2006
Posty: 634

PostWysłany: Wto Cze 05, 2007 6:49 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

Ta wojna miała przynieść pokój i kres tej apokalipsy jaką był odwieczny konflikt między Montage a Abdulem, dwoma śmiertelnymi wrogami. Tysiące ofiar, góry poćwiartowanych ciał, po których stąpały resztki wojska w kierunku ostatniej osady wroga. Jedyny Sierżant ze swym nielicznym oddziałem Żołnierzy Rodu, szedł w milczeniu, smagany wiatrem pełnym fetoru z rozkładających się ciał. Szedł za sylwetką proroka, którego długie i poszarpane szaty, zdawały się być sztandarem, wiodącym ich na pewną śmierć. Śmierć, która jednocześnie będzie zbawieniem od piekła jakim jest obecny świat. Wszyscy szli pogrążeni w ciszy własnych modlitw, obładowani zebraną, z nieskończonych pól bitew bronią. Każdy miał po kilka strzelb, potworne ostrza, wciąż spragnione krwi oraz taran, transportowany na Mamucie Zaćmienia. Karawanę zamykał Monstrualnych rozmiarów Dwuróg Półksiężyca, rozbijający na boki wielkie stosy ciał, jego oddech był piekielnym podmuchem, ryk niósł się wysoko w mroczne, zachmurzone niebo.
- Tak, niech każdy wie, że oto zaledwie garstka idzie wypełnić swe powołanie, ścinając jak najwięcej głów, masakrując jak najwięcej ciał, strzelając w samo serce, wyzwalając jak najwięcej krwi! Pokierują nas słowa Proroka. Niech wypełni się Nasze Przeznaczenie. NASZA WOLA NIE ZNA GRANIC.

- Dobry pojedynek, dzięki Wicu za miłą Batalię.

_________________
Temu dzid? !
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Dark Eden - Forum fanów karcianki Dark Eden Strona Główna -> Batalie - Battles Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum




Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group